To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby planujące zakup mieszkania lub domu. Niezależnie od sytuacji gospodarczej, poziomu stóp procentowych czy aktualnych cen nieruchomości, potencjalni kredytobiorcy zawsze zastanawiają się, czy warto działać już teraz, czy może lepiej jeszcze poczekać. Odpowiedź nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
Rynek nieruchomości i kredytów hipotecznych funkcjonuje w cyklach. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat obserwowaliśmy okresy bardzo taniego pieniądza, dynamicznych wzrostów cen mieszkań, gwałtownych podwyżek stóp procentowych, a także okresy stabilizacji. Jednocześnie historia pokazuje, że niemal zawsze istniał jakiś czynnik, który skłaniał część klientów do odkładania decyzji o zakupie nieruchomości. Raz była to inflacja, innym razem wysokie oprocentowanie kredytów, pandemia, sytuacja geopolityczna czy niepewność gospodarcza.
Nie ma idealnego momentu na rynku
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest oczekiwanie na „idealny moment”. W praktyce taki moment bardzo rzadko istnieje. Gdy stopy procentowe są niskie, zwykle rośnie popyt na nieruchomości, a wraz z nim ceny mieszkań. Gdy stopy procentowe rosną, część klientów wycofuje się z rynku, ale jednocześnie banki często zmieniają sposób liczenia zdolności kredytowej, a koszty finansowania stają się wyższe.
Osoby odkładające decyzję o zakupie nieruchomości często zakładają, że za kilka miesięcy sytuacja będzie bardziej korzystna. Problem polega na tym, że nikt nie jest w stanie przewidzieć rynku ze stuprocentową skutecznością. Nawet doświadczeni ekonomiści regularnie korygują swoje prognozy dotyczące inflacji, stóp procentowych czy cen mieszkań.
Co przemawia za zakupem nieruchomości obecnie?
Obecnie rynek kredytów hipotecznych znajduje się w relatywnie stabilnym otoczeniu. Inflacja została opanowana w porównaniu z rekordowymi poziomami notowanymi kilka lat temu, a banki działają w bardziej przewidywalnym środowisku niż w okresie gwałtownych zmian stóp procentowych.
Dodatkowo wiele osób posiada dziś wyższą zdolność kredytową niż jeszcze kilka lat temu. Wynika to zarówno ze wzrostu wynagrodzeń, jak i zmian w polityce kredytowej banków. Jednocześnie popyt na nieruchomości w największych miastach pozostaje wysoki, co oznacza, że atrakcyjne mieszkania nadal stosunkowo szybko znajdują nabywców.
Z punktu widzenia osoby poszukującej własnego lokum istotne jest również to, że zakup nieruchomości nie powinien być analizowany wyłącznie w perspektywie najbliższych kilku miesięcy. Kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem długoterminowym, a mieszkanie najczęściej służy rodzinie przez wiele lat. Dlatego znacznie ważniejsze od próby idealnego „trafienia w rynek” jest dopasowanie decyzji do własnej sytuacji życiowej i finansowej.
Najważniejsza jest zdolność kredytowa i bezpieczeństwo finansowe
Przed podjęciem decyzji o zakupie nieruchomości warto przede wszystkim przeanalizować własną sytuację finansową. Kluczowe znaczenie ma wysokość dochodów, stabilność zatrudnienia, poziom oszczędności oraz bezpieczeństwo budżetu domowego.
Kredyt hipoteczny powinien być dopasowany do realnych możliwości kredytobiorcy, a nie do maksymalnej kwoty, jaką bank jest gotowy pożyczyć. W praktyce oznacza to konieczność uwzględnienia nie tylko aktualnych kosztów życia, ale również potencjalnych zmian w przyszłości.
Duże znaczenie ma także wybór odpowiedniego banku. Poszczególne instytucje różnią się nie tylko ofertami cenowymi, ale również sposobem liczenia zdolności kredytowej oraz podejściem do różnych źródeł dochodu. To właśnie dlatego coraz więcej osób korzysta ze wsparcia ekspertów kredytowych zamiast samodzielnie odwiedzać kolejne banki.
Co mówi praktyka rynkowa?
Osoby zawodowo zajmujące się kredytami hipotecznymi zwracają uwagę, że większość klientów, którzy odkładali zakup nieruchomości wyłącznie z powodu oczekiwania na „lepsze czasy”, po kilku latach często wracała na rynek przy wyższych cenach mieszkań niż wcześniej.
“Przez ponad kilkanaście lat pracy na rynku kredytów hipotecznych wielokrotnie spotykałem klientów, którzy byli przekonani, że za rok lub dwa lata warunki będą zdecydowanie lepsze. W praktyce bardzo często okazywało się, że ceny nieruchomości wzrosły szybciej niż poprawiły się warunki kredytowe. Dlatego zawsze zachęcam do analizy własnej sytuacji finansowej zamiast próby przewidywania całego rynku. Jeśli ktoś posiada odpowiednią zdolność kredytową, stabilne dochody i znalazł nieruchomość odpowiadającą jego potrzebom, to zazwyczaj nie ma powodu, aby odkładać decyzję wyłącznie z obawy przed przyszłością” – twierdzi Mateusz Dyrda – Warszawski ekspert od kredytów hipotecznych (www.mdyrda.pl). Czy zatem jest się czego obawiać?
Podsumowanie
Czy to dobry moment na zaciągnięcie kredytu hipotecznego? Dla wielu osób odpowiedź brzmi: tak. Nie dlatego, że sytuacja na rynku jest idealna, ale dlatego, że idealny moment praktycznie nigdy nie występuje. Znacznie ważniejsze od prób przewidywania przyszłości jest odpowiednie przygotowanie finansowe, analiza własnych możliwości oraz wybór rozwiązania dopasowanego do indywidualnej sytuacji.
Rynek nieruchomości i kredytów hipotecznych będzie się zmieniał także w kolejnych latach. Osoby podejmujące decyzje w oparciu o rzetelną analizę swoich potrzeb i możliwości zwykle osiągają lepsze rezultaty niż ci, którzy przez lata czekają na hipotetyczny „najlepszy moment”.
